Nie. To jeden z powodów, dla których błędnie wykonana regeneracja bywa trudna do wykrycia. W pierwszych tygodniach po naprawie silnik może pracować pozornie prawidłowo, ponieważ sterownik ECU kompensuje niewielkie odchylenia poprzez korekty dawki paliwa. Dopiero wraz z kolejnymi tysiącami kilometrów, gdy elementy zaczynają pracować pod większym obciążeniem, pojawiają się problemy z rozruchem, nierówna praca silnika, spadek mocy lub zwiększone zadymienie. Dlatego jakość regeneracji należy oceniać nie tylko po pierwszej jeździe, ale również po dłuższej eksploatacji.